Na sprzedaż niezwykła działka położona w spokojnej miejscowości Wojnów, w gminie Mordy, zaledwie około 20 km od Siedlec. 3,5 km od stacji PKP w Cierpigórzu, To miejsce dla tych, którzy marzą o oddechu od miasta, ale nie chcą tracić z nim kontaktu dojazd do Warszawy zajmuje niewiele ponad godzinę.
Działka ma kształt prostokąta i leży bezpośrednio przy spokojnej, drodze gminnej. Naprzeciwko rozciąga się piękny las zielony, cichy, pachnący żywicą i poranną mgłą. (...)
Na sprzedaż niezwykła działka położona w spokojnej miejscowości Wojnów, w gminie Mordy, zaledwie około 20 km od Siedlec. 3,5 km od stacji PKP w Cierpigórzu, To miejsce dla tych, którzy marzą o oddechu od miasta, ale nie chcą tracić z nim kontaktu dojazd do Warszawy zajmuje niewiele ponad godzinę.
Działka ma kształt prostokąta i leży bezpośrednio przy spokojnej, drodze gminnej. Naprzeciwko rozciąga się piękny las zielony, cichy, pachnący żywicą i poranną mgłą. To krajobraz, który każdego dnia wygląda trochę inaczej: raz złoty od słońca, raz srebrzysty od deszczu, zawsze prawdziwy.
Na posesji znajduje się dom z bala do rozbiórki stary świadek dawnych lat, gotowy ustąpić miejsca nowej historii. Jest tu prąd, działa studnia, a w pobliżu przebiega wodociąg, co daje solidną podstawę pod przyszły dom, siedlisko lub wymarzoną ucieczkę od codzienności.
Na granicy działki stoi zabytkowy krzyż, pochodzący z czasów Wiosny Ludów niemy świadek roku 1848 i historii zapisanej w ludzkiej pamięci. Przez dziesięciolecia stał pośród pól i dróg, w ciszy przyjmując modlitwy, troski oraz wdzięczność tych, którzy przy nim przystawali.
Z krzyżem wiąże się niezwykła opowieść z czasów okupacji. Jeden z mieszkańców Wojnowa, któremu udało się uciec z niemieckiego obozu koncentracyjnego. Po długiej i wyczerpującej wędrówce pieszo wrócił w rodzinne strony. Gdy dotarł pod ten właśnie krzyż, padł na kolana, dziękując Bogu za ocalenie i szczęśliwy powrót do domu. Od tamtej chwili miejsce to stało się symbolem nadziei, wiary i ludzkiej siły przetrwania.
Pierwotnie krzyż był znacznie wyższy. Czas jednak odcisnął na nim swoje piętno z biegiem lat drewno u podstawy próchnieje, w efekcie krzyż już dwukrotnie się złamał. Za każdym razem mieszkańcy podnosili go z ziemi i osadzali ponownie, skracając o zniszczony fragment. Dzięki ich trosce przetrwał do dziś może niższy niż dawniej, lecz jeszcze bardziej naznaczony historią i pamięcią pokoleń.
Tego rodzaju krzyże są charakterystyczne dla Podlasia i terenów przyległych.
To miejsce ma w sobie coś rzadkiego: bardzo dobry dojazd i jednocześnie bliskość natury, której nie trzeba szukać daleko wystarczy spojrzeć przez okno.